Nigdy bym sobie tego nie wybaczyła. To moja wina. Zaufałam

Rainie go zmroziło. Zachowywała się nienaturalnie, dziwnie, jakby patrzyła na rzeczy,
- Tak. Chociaż później nabrało to sensu, kiedy już zastanowiliśmy się
zdrowe córeczki.
będą grzebać w życiu mojej rodziny i osądzać mój stan ducha, nawet
- Jeśli jest taki wspaniały, to do tej pory sam by cię znalazł. Mandy na
marnować naboje, jeśli można załatwić sprawę jednym strzałem?
Ktoś inny pomyślał, że jej i Quincy'emu mogło się ułożyć. Ktoś pomyślał,
– Tropiciel? – zapytała, choć właściwie znała odpowiedź.
– To się wam spodoba. Jak już kiedyś mówiłem, okazało się, że Danny...
– Mój syn nie jest mordercą.
coś postanowić.
- Chętnie napiję się kawy - powiedziała w końcu Rainie, a wśród ma
Może to jakaś choroba. Może dlatego Jenny nie przychodzi już się bawić. Jak kiedy
– Czasami cieszę się, że nie mam dzieci – powiedział Sanders.

wolna. Ciekawość wprost ją zżera.

Czuła jego wargi, pewne i doświadczone. Ale wiedziała, że mroczna otchłań czai się tuż-tuż.
zakrwawionymi palcami.
było ulubione powiedzenie Mandy. Kocham cię - pomyślała. -Boże, jaka ja

niczego nie dowiodło, chyba poza udokumentowaniem faktu, że wielu

Prawdę mówiąc, ten wolny dzień nie jest jej
Chciał ją trochę rozluźnić, dlatego zaczaj
Nim zdążyła odpowiedzieć, Jeremiah

że będzie tak ciężko.

- Wally?
Henriettę na kolana.
Teraz nagle wydały się jej złowieszcze.